Rowerowe Powitanie Wiosny 2007 - posłowie 

 

No to już po RPW 2007 

Na razie zgrałem dane z licznika i pracując trochę z mapą (nazwy itp.) opracowałem profil wysokościowy dla każdego z trzech dni. Obrazki są dość duże, więc polecam wyłączenie funkcji przeglądarki "automatyczne dopasowywanie rozmiaru obrazów" bo inaczej nie da się nic odczytać :-)

Pierwszy dzień był dość pagórkowaty, chociaż zrezygnowaliśmy z dużej części górek na rzecz posiłku w Cigacicach i suszenia rzeczy w Babimoście, bo od 12-tej do wieczora padał rzęsisty deszcz. Pomimo tej niepogody udało się częściowo rozeznać kulminację moreny w okolicach Sulechowa, co przydało się w niedzielę. Oto profil tej deszczowej odysei:

Drugi dzień był słoneczny, chociaż dość wietrzny. Prognoza opiewała na 50 km/h, wiało mniej więcej 30-40 km/h, w każdym razie podmuchy na otwartej przestrzeni redukowały prędkość w okolice 17-18 km/h. Zaplanowałem już wcześniej leśną trasę, więc na dzienny urobek wiatr w zasadzie wpływu nie miał, poza pewnym dyskomfortem :D

Przybyło parę niewielkich podjazdów z powodu płotów nad jeziorem czy kończących się nagle dróg, ale ogólnie dzień zaliczał się do płaskich. Dominował teren i to nie zawsze łatwy :-)

Profil wysokościowy ujawnia fakt, że ani razu nie przekroczyliśmy poziomicy 100 m :)

Skala tego wykresu jest taka sama jak poprzedniego i następnego

Trasę trzeciego dnia rajdu trochę zmieniłem względem planu - Wolsztyn był dość daleko, poza tym piątkowy rekonesans pokazał, że warto byłoby przyjrzeć się bliżej pagórkom między Babimostem, Sulechowem a Świebodzinem. Znalazło się grono chętnych i ruszyliśmy w trasę, która zawierała między innymi dwie wieże ze wspaniałym widokiem na okolicę. Kilka górek nadaje się na uzupełnienie bazy podjazdów, co widać na poniższym profilu:

c.d.n.

Michał Książkiewicz